![]() |
Skałka Triasowa w Bolęcinie |
Gdzie leży Bolęcin i jak do niego dojechać?
Bolęcin to wioska w Gminie Trzebinia, około 40 km na zachód od Krakowa (i w podobnej odległości od Katowic, tyle, że na wschód).
Dojazd do niej zapewniają miejscowy związek komunikacyjny - autobusy, które tu docierają, to 42 (kursuje m.in. ze stacji kolejowej w Trzebini) oraz P (z Chrzanowa). Są też lokalni przewoźnicy, których trasy prowadzą przez Bolęcin (np. busy Trzebinia-Alwernia).
Jeżeli planujemy wracać autobusem, to dobrym rozwiązaniem może być wykupienie biletu całodziennego ZKKM - koszt w 2023 roku wynosi 10 zł (obowiązuje na terenie całego ZKKM do północy dnia, w którym został skasowany; ilość przejazdów nie jest niczym ograniczona). To ciekawa opcja opcja, jeżeli chcemy zobaczyć przy okazji np. stawy kaskadowe w Pogorzycach lub Zalew Chechło.
Jak dotrzeć do Skałki Triasowej w Bolęcinie?
Jeżeli zdecydujemy się na dojazd autobusem - należy wysiąść na przystanku Piła Kościelecka Jednostka Wojskowa. Gwoli wyjaśnienia: jednostka wojskowa nie istnieje, Piła Kościelecka to wieś sąsiadująca z Bolęcinem, a przystanek chyba jednak chyba już poza jej granicami. Całe to zamieszanie ma pewnie zmylić potencjalnych przeciwników.
Uwaga: autobusy mają również przystanek nad Zalewem Chechło - można tam wysiąść w drodze do Bolęcina lub wracając z wycieczki. Plaża jest całkiem ładna.
Drogę z przystanku do Kamienia łatwo jest opisać: idziemy pod górę: z przystanku idziemy w górę, mijamy ruchliwą drogę, a potem prosto, prosto i prosto. Zresztą atrakcja jest nieźle oznakowana - już przy głównej drodze znajdziemy drogowskazy.
![]() |
Droga do Skałki Triasowej |
Gdyby ktoś miał wątpliwości - na miejsce prowadzi ulica Skalna.
Po drodze mijamy kilka nowych domów, lokalny kamieniołom (czynny), las (tutaj okazuje się, że jesteśmy na szlaku turystycznym) oraz pięknie wyglądające (szczególnie późnym latem) pola i łąki.
![]() |
W drodze do Skałki Triasowej |
Po pewnym czasie miniemy skrzyżowanie takich właśnie polnych dróg, a nasza trasa zacznie biec poniżej linii okolicznych pól. W tym momencie warto spojrzeć w lewo - zobaczymy tam, wśród zarośli cel naszej wycieczki.
![]() |
Skałka w Bolęcinie - na pierwszy rzut oka niepozorna |
No dobrze, z tym "cały czas prosto" przesadziłem. Tutaj trzeba skręcić w lewo.
Skałka znajduje się wśród pól, jednak bez problemu można do niej dojść. Można podejść bliżej, by obejrzeć całą formację geologiczną (ostrożnie, kawałek jest stromy) ...
... lub spojrzeć na panoramę okolicy.
![]() |
Widok z podnóża Skałki Triasowej |
Trasa z Bolęcina do Płazy
Wracając na szlak, którym dotarliśmy do Kamienia, możemy dotrzeć do Płazy. Droga prowadzi przez pola, następnie przez typową podmiejską zabudowę. Uwagę zwraca tu jedynie różnica stylu tabliczek z nazwami ulic. Nie wiem, z czego to wynika.
Jeżeli zdecydowaliśmy się na zakup biletu całodziennego, to możemy dojechać do centrum Płazy autobusem P.
Co zobaczyć w centrum Płazy?
W centrum Płazy warto rzucić okiem na zabytkowy kościół. Świątynia nie jest zbyt często używana - msze odbywają się zwykle w położonym w pobliżu budynku o nowoczesnej architekturze. Stary kościół też jest używany (obok znajdziemy rozkład mszy), tyle, że chyba znacznie rzadziej.
![]() |
Kościół w Płazie - to wejście jest zamknięte |
Budowla powstała w XVI wieku i w całkiem niezłym stanie zachowała się do dzisiaj. Wewnątrz można obejrzeć zabytkowe ołtarze i wyposażenie, pochodzące z XVIII i XIX wieku.
![]() |
Świątynia w Płazie, jak widać, nie jest specjalnie wielka |
Drzewa, otaczające świątynię, są pomnikami przyrody...
... a w jej pobliżu można zobaczyć jeden z najbardziej znanych napisów Ziemi Chrzanowskiej ;).
Hasło znajduje się na pochodzącym z początków XX wieku budynku dawnej plebani i od ponad 100 lat przypomina przejeżdżającym tędy kierowcom o ulotności ludzkiego życia.
Trasa z Płazy do Wygiełzowa
Po wyrwaniu się z zadumy możemy ruszać w dalszą drogę.
Prowadzi ona ulicą Pocztową w kierunku punktu widokowego na Tatry. tak przynajmniej mówi telefon.
Uwaga: na początku ulicy Pocztowej, jak łatwo się domyślić, stoi miejscowa biblioteka. Poczta jest w innym miejscu. Nie podejrzewam lokalnych władz o złośliwość, zapewne instytucje zamieniły się w którymś momencie lokalami.
Trasa nie obfituje początkowo w atrakcje, prowadzi przez typową zabudowę jednorodzinną. Po boku, za długim murem, widać w pewnym momencie stajnię pałacową, ale trzeba być zagorzałym fanem zabytków, by poważnie się nią zainteresować.
Po opuszczeniu zabudowań trafiamy na prawdziwy, wiejski krajobraz.
![]() |
A mówili, że prawdziwych rolników już w tej okolicy nie ma ... |
Same Tatry może i widać, kiedy horyzont nie jest zamglony. Panorama faktycznie robi wrażenie, ale góry rysują się wyjątkowo niewyraźnie.
![]() |
No dobra, coś tam widać na horyzoncie, ale czy to Tatry? |
Braki w widokach można zniwelować, obserwując życie autentycznej wsi.
![]() |
To białe to przypuszczalnie jest sianokiszonka. Przypuszczenie oparte jest na obejrzanym przeze mnie w młodości programie dla rolników :). |
Widać też nieźle Kotlinę Oświęcimską. Droga, która wiodła do tej pory pod górę, teraz systematycznie opada, prowadząc wśród malowniczych wzgórz.
![]() |
Hen, w oddali, widać Oświęcim. |
Trafiamy wreszcie na dno lokalnej dolinki. Idziemy wzdłuż ulicy Kamionka (tu znowu trafiamy na typowo wiejskie krajobrazy), aż do skrzyżowania z ulicą Podlas.
![]() |
Jeszcze trochę wiejskich widoków |
Ulica Podlas, początkowo płaska, szybko zaczyna się wznosić. Trafiamy na tablicę z napisem, informującym, że wkraczamy do parku krajobrazowego, a chwilę potem wchodzimy do lasu - dość nietypowego, bo bukowego. Przy naszej trasie znajduje się też plantacja choinek.
![]() |
Las bukowy przy drodze z Płazy do Lipowca/Wygiełzowa |
Lipowiec i Wygiełzów
W końcu docieramy do podnóża zamku Lipowiec. Forteca ta ma średniowieczny rodowód - została wzniesiona przypuszczalnie już w XIII wieku (w tym czasie większa jej część była drewniana), a następnie rozbudowano w następnym stuleciu.
Właścicielami zamku byli biskupi krakowscy - jeden z nich, Jan Muskata, znany jest głównie z tego, że był zagorzałym przeciwnikiem Władysława Łokietka.
Obecnie na zamku znajduje się muzeum, poświęcone historii regionu. Można też wejść na wieżę, z której rozciągają się malownicze widoki.
Bez opłat można twierdzę obejrzeć jedynie z zewnątrz.
![]() |
Widok z trasy, prowadzącej wokół murów |
![]() |
Kawał fortecy ... |
Zejście ze wzgórza, na którym znajduje się zamek, jest stosunkowo strome, warto więc trzymać się szlaku turystycznego. Na jego końcu znajduje się kolejna miejscowa atrakcja - skansen.
![]() |
Skansen w Wygiełzowie |
Opis atrakcji zamku i muzeum etnograficznego - już wkrótce.
Powrót do Chrzanowa lub Trzebini możliwy jest z samego Wygiełzowa (o ile akurat jest weekend) lub z przystanku Płaza Dolna Pętla (ok. 500 metrów od skansenu).
W drodze powrotnej można "zahaczyć" o stawy kaskadowe (przy trasie autobusu linii 32a) lub o Zalew Chechło (przy trasie linii 42).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz